Google Mail Kalender Text & Tabellen Reader Web Mehr »
Kürzlich besuchte Gruppen | Hilfe | Anmelden
Google Groups-Startseite
List do Konsula RP w Nowym Jorku
Gegenwärtig gibt es mehrere Themen in dieser Gruppe, die zuerst angezeigt werden sollen. Damit dieses Thema zuerst angezeigt werden kann, muss diese Option bei einem anderen Thema entfernt werden.
Bei der Bearbeitung Ihrer Anfrage ist ein Fehler aufgetreten. Versuchen Sie es erneut.
Kennzeichnen
  1 Nachricht - Alle ausblenden  -  Alles übersetzen in die Sprache: Übersetzt (alle Originale anzeigen)
Bei der Gruppe, für die Sie eine Mitteilung verfassen, handelt es sich um eine Usenet-Gruppe. Wenn Sie in dieser Gruppe Nachrichten posten, ist Ihre E-Mail-Adresse für jeden im Internet sichtbar
Ihre Antwort wurde nicht gesendet.
Ihre Nachricht wird angezeigt, nachdem sie von den Prüfern genehmigt wurde.
 
Von:
An:
Cc:
Nachtrag zu:
Cc hinzufügen | Nachtrag hinzufügen zu | Betreff bearbeiten
Betreff:
Bestätigung:
Geben Sie zur Bestätigung die im folgenden Bild angezeigten Zeichen oder die durchgesagten Zahlen ein, indem Sie auf das Eingabesymbol klicken. Hören Sie zu und geben Sie die gehörten Zahlen ein
 
Kultur  
Profil anzeigen   Übersetzen in die Sprache: Übersetzt (Original anzeigen)
 Weitere Optionen 22 Aug. 2007, 09:54
Von: "Kultur" <kul...@gazeta.pl>
Datum: Wed, 22 Aug 2007 09:54:08 +0200
Lokal: Mi 22 Aug. 2007 09:54
Betreff: List do Konsula RP w Nowym Jorku

DO KONSULA GENERALNEGO W NOWYM JORKU

KRZYSZTOFA KASPRZYKA

List otwarty od Polonusów, z których zdaniem od czasów II wojny swiatowej zaden konsul, jak dotychczas sie nie liczyl, z którymi zaden konsul sie nie utozsamial i których tym bardziej nie reprezentowal, tak jak czynic to powinien reprezentant polskiego narodu.

Taka sytuacja trwa juz przez ponad 50 lat. Poprzedniczka Pana, Pani Magdziak-Miszewska, nawet nie ukrywala, ze zalezalo jej najbardziej na utrzymywaniu poprawnych stosunków ze srodowiskiem zydowskim. Nie chcialo jej sie wracac do Polski, nie chcialo! Rozgladala sie z determinacja za jakas stosowna posadka pod koniec swego kontraktu. Wszedzie - byle nie w Polsce! No i udalo sie! Ambasada w Izraelu! Nie musi juz wiecej udawac, ani bywac jak tu w Nowym Jorku z grzecznosci na typowo polskich uroczystosciach.

Za Pana kadencji czasy sa jeszcze mniej przychylne dla Polaków. Nadszedl widocznie czas zrzucania masek i jawnego zmuszania nas do uleglosci i posluszenstwa wobec „narodu nad narodami”. Pan równiez próbuje usilnie rzucic Polaków na kolana, a zar jakim promieniuje Pan mówiac o tym narodzie, widac golym okiem.

Gdy Polske po odzyskaniu niepodleglosci w 1918 r. ambasodorowali prawdziwi Polacy tej klasy, co: Paderewski, Dmowski, Sienkiewicz, Ledóchowska, wtedy w Ameryce slowo ‘Polska’ i ‘Polak’ byly postrzegane jako cos na wskros szlachetnego i pieknego. Prosze postudiowac wypowiedzi róznych wybitnych osobistosci tamtych lat, by sie o tym przekonac. Najprawdopodobniej fakty te sa Panu dobrze znane. Pana zadaniem niestety, tak jak i poprzedników, jest raczej walka z tymi pozytywnymi opiniami, a nie ich eksponowanie. Tylko i wylacznie „zasluga” zakamuflowanych niejednokrotnie pod polskimi nazwiskami „starszych braci w wierze” i „dzieki” wielu „pseudoambasadorom”, oczernia sie Polaków na kazdym kroku. Warto jednak pamietac o jednym historycznym fakcie. - Dzieje swiata tego dobitnie dowodza, ze przesladowania rodza jedynie bunt pokrzywdzonych i zdeterminowany opór. My Polacy jestesmy przepelnieni i bólem i gorycza, ze reprezentuja nas ciagle ludzie dwulicowi. Reprezentuja nas ciagle ludzie jakby zywcem wyjeci z kart historii Polski Ludowej, czajacymi sie przez lata jak zdradliwy wirus, pod przybranymi nazwiskami by znienacka zaatakowac. Zadac cios prosto w serce, prosto w nasza godnosc i dume narodowa, która posiada kazdy normalny obywatel. Nienormalnoscia byloby wrecz jej nie posiadac.

Prawdziwy konsul Polak zamiast chlostac Polaków kolejnym stekiem zydowskich pomówien i roszczen ustami Kosinskiego, Grossa, Cherry’ego i tym podobnych konsulatowych gosci, przypominac powinien raczej zapraszanym do Konsulatu Zydom slowa jednego z izraelskich premierów: „Polska byla przez 9 wieków w ciazy, az urodzila panstwo Izrael”. Mozna smialo powiedziec, ze bylismy pierwsza zastepcza matka na swiecie. Sytuacje, która Pan stwarza i piesci na dodatek, mozna porównac tylko i wylacznie do komórki rakowej, która zrzera organizm, do którego wtargnela.

Czy mozna miec jakiekolwiek watpliwosci co do Pana intencji Panie konsulu, jesli na az 3!!! stronach wywiadu dla „Kuriera Plus”, Pan reprezenujac jakoby Polske, w tym najwiekszym tyglu narodowosciowym, jakim jest miasto Nowy Jork, oprócz krnabrnych, zdenerwowanych, niedoinformowanych itp. Polaków (z malym wyjatkiem dla Wajdy i gosci imprezy „De Lamar Mansion Centennial Salon of Arts & Ideas”(?) nie zauwaza Pan innych narodów, innych kultur z którymi moglibysmy organizowac zwyczajne, nie „elitarne” spotkania.

Dlaczego zamiast Roberta Cherry nia zaprosi Pan któregos z polskich historyków chocby formatu Jerzego Roberta Nowaka, Stanislawa Michalkiewicza, Edwarda Prusa, Slawomira Cenckiewicza ludzi skupionych wokól Muzeum Powstania Warszawskiego, tym bardziej ze bywaja tu w Nowym Jorku?

Mozna podyskutowac z Zydami, jesli ich chce Pan zapraszac, o wielu ksiazkach dotyczacych ich losów i polskich losów.Oto kilka sugestii: Dlaczego nie promuje Pan ksiazki dr Richarda Lukasa „Zapomniany holocaust: Polacy pod niemiecka okupacja 1939 – 1944”.

Mozna zaprosic Wande Lorenc, która przezyla obozy koncentracyjne w Ravensbrick i Spandau. Mozna zaprosic Michala Madejskiego, który wraz z harcerzami uratowal 350 Zydów z niemieckiego obozu koncentacyjnego Gesiówka.

Mozna na wzór wieczorów poswieconych Osieckiej i Grechucie poswiecic wieczór niedawno zmarlemu historykowi Andrzejowi Leszkowi Szczesniakowi nieugiecie prostujacemu prawde historyczna w polskich podrecznikach historii. Zostawil po sobie sporo prac na temat naszych relacji z Zydami. Dyskusja na ich temat bylaby nader interesujaca.

Chetnie Polacy widzieliby tez dyskusje na temat ksiazek profesora Jerzego Nowaka i roli Jakuba Bermana, jaka odegral na gruncie stosunków polsko-zydowskich. Jakby nie bylo Berman to autentyczna postac z powojennego swiecznika „polskich” wladz.

Móglby Pan zaprosic do Konsulatu tych samych przedstawicieli swiata zydowskiego [których Pan zaprasza] - na dyskusje na temat ksiazki Waltera White jr. The Hidden Tyrany przetlumaczonej niedawno na polski „Ukryta tyrania”. Tam, w 30-stronicowym wywiadzie asystent amerykanskiego senatora Harold Wallance Rosenthal ujawnil fakty i zamiary panowania nad swiatem swojego plemienia. Nie przypuszczal, ze przyplaci zyciem owo wyznanie. Ciekawa bylaby dyskusja w wspomnianym wczesniej gronie.

Przy okazji moznaby zatrzymac sie chocby na krótko przy niedawno wydanej przez Random House w 2002 r. autobiograficznej ksiazce „Wspomnienia” Dawida Rockefellera, zalozyciela Komisji Trójstronnej. Tam, na str. 404 umiescil on takie oto wyznanie: „Niektórzy twierdza ze my rodzina Rockefellerów jestesmy czescia tajnego spisku, dzialajacego przeciwko najlepszym interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzujac moja rodzine i mnie jako „internacjonalistów” i ludzi spiskujacych razem z innymi na swiecie, zeby zbudowac bardziej zintegrowana, globalna i polityczna strukture - strukture jednego swiata, powiedzmy. Jesli jest to oskarzenie, to przyznaje sie do winy i jestem z tego dumny”.

Mozna tez podyskutowac w Konsulacie na przyklad o Aleksandrze Solzenicynie, którego rakingi wsród Zydów tak bardzo spadly gdy osmielil sie liczbowo ujac wklad Zydów w rozplenianie sie komunizmu.

Podobnymi cyframi, tyle ze na polskim podwórku zajmowal sie tak profesor Jerzy R. Nowak w wielu swoich pracach jak i R. Gladkowski w swej pracy „Myslacym pod rozwage”.

Móglby Pan spróbowac zaprosic wykladowce Uniwersytetu w Berkeley Yuri Slezkine, autora ksiazki „Wiek Zydów”. Nie bal sie on tam zauwazyc, ze istnieja powiazania miedzy ideologia komunizmu a mesjanska i prorocka tradycja zydowska. „Szukajac (Zydzi) alternatywnych (dla nacjonalizmu) rozwiazan ideologicznych - znajdowali je w tworzonych przez siebie ideologiach: liberalizmie, komunizmie, syjonizmie”.

Moznaby podyskutowac na temat ksiazki Jefrey M. Smith przetlumaczonej akurat na jezyk polski „Nasiona klamstwa” na temat zagrozen zwiazanych z niekontrolowanym rozwojem inzynierii genetycznej. Autor jest dyrektorem wykonawczym Institute for Responsible Technology, jezdzi tez po calym swiecie i chetnie zjawia sie na spotkania, by o tych sprawach mówic. Tresc jego wykladów najlepiej streszcza sam podtytul ksiazki” „O lgarstwach przemyslu i rzadów na temat zywnosci modyfikowanej genetycznie”. Móglby wiele powiedziec o nazwiskach osób odpowiedzialnych za ta karygodna zbrodnie wobec ludzkosci.

Ciekawie brzmia tez nazwiska odpowiedzialne za caly balagan w swiecie farmaceutycznym. Pana gosciom nazwiska te zapewne nie brzmialyby nazbyt obco.

Nieglupim tez pomyslem byloby zaproszenie amerykanskiego slawisty - Washington O’Donell, Ph.D, który przez kilkanascie lat obserwowal sytuacje na uczelniach amerykanskich i jest oburzony nierzetelnoscia w przedstawianiu faktów o Polsce i innych Slowianach na studiach slawistycznych w USA: „Odkrylem ze zdumieniem, ze studia slawistyczne w Stanach Zjednoczonych maja bardzo malo do czynienia, a w zasadzie prawie nic, ze Slowianami z krwi i kosci, ze Slowianszczyzna jako taka. Bylem nieprzyjemnie zaskoczony, kiedy stwierdzilem, ze ludzie, którzy dziela ze mna mój szacunek i glebokie uczucie przyjazni i zyczliwosci do Slowian, stanowia w USA w srodowisku profesorów rzadki wyjatek. Zauwazylem, ze zdecydowana wiekszosc profesorów... zajmuje sie feminizmem, homoseksualizmem, oraz wieloma innymi lepiej lub gorzej skrywanymi agendami liberalizmu... Amerykanscy naukowcy okupujacy slawistyczne studia nie tylko zagrazaja bezpieczenstwu Stanów Zjednoczonych, ale równiez wyrzadzaja ogromne szkody tym Amerykanom, którzy wywodza swe korzenie z Europy Centralnej i Wschodniej... Wiekszosc profesorów o slowianskich nazwiskach jest ludzmi zydowskiego pochodzenia... Nawet nikt sie nie osmieli zapytac ilu Zydów w Ameryce zostaloby bez dobrze platnych posad, jezeli Amerykanie slowianskiego pochodzenia zazadaliby wylacznosci w obsadzaniu stanowisk na studiach slawistycznych przez etnicznych Slowian”.

I wlasnie po to by takie i podobne pytania zwalczac, potrzebny byl Patriot Act, potrzebna byla koniecznosc zaaranzowania 9/11/. O tym tez moznaby z tym samym gremium podyskutowac.

Moznaby nawet zorganizowac Miedzynarodowy Festiwal Filmów Dokunentalnych na ten jeden tylko temat: 9/11. Jest ich wiele. Mozna nawet rzec jest ich bardzo wiele, a co gorsza sa chetnie ogladane.

Moznaby zyczliwych Panu zydowskich gosci równiez zapytac, czy nie zechcieliby uzyc swych kontaktów, by poprosili stosowne sluzby o nie blokowanie z taka determinacja co wartosciowszych filmów dokumentalnych które pojawiaja sie chocby na Google. Wolnosc slowa jest ciagle lamana przez zydowskich hakerów, uniemozliwiajacych zapoznawanie sie z niewygodna dla nich prawda. Wspomniec tu mozna chociazby niezwykle interesujacy niemiecki film o AIPAC w USA. Juz pierwszego dnia zainteresowanie tym filmem wynosilo 8500 wejsc! Film ten jest teraz przyblokowany i opatrzony informacja: „niebezpieczny dla swiata”. Widocznie posylanie na smierc zolnierzy amerykanskich jest bezpieczne dla tego swiata. To pestka, jakas tam gojowska krew? W filmie wypowiadaja sie tez co warte podkreslenia - Zydzi, tyle ze o otwartych horyzontach myslowych. Przestrzegaja oni swych wspólbraci przed skutkami jakie sciagna niebawem na siebie dazac slepo i bez skrupulów do zdominowania swiata. Wystepuje tam tez czlowiek, z którym spotkanie w Konsulacie zostalo jesienia odwolane (niewykluczone ze za sprawa wlasnie zapraszanych przez Pana zydowskich gosci) gdyz chcial on mówic o niebezpiecznym wplywie Zydów na polityke zagraniczna Stanów Zjednoczonych. W w/w filmie przypomina on ten fakt, i nawet nie ma za zle Polskiemu Konsulatowi ze ten przestraszyl sie. Wiadomo przeciwnik nie byle jaki. Przed tym przeciwnikiem na ugietych kolanach i senatorzy i prezydent rzadza narodem amerykanskim. Film ustami Zydów przestrzega przed kolejnym zydowskim Exodusem. Niebawem bowiem Zydzi straca oparcie w swym ostatnim przyjacielu, jakim jest jeszcze USA, i pozostana zupelnie sami.

Tak Panie Konsulu, Polaków nie lubia tylko Zydzi, ale Zydów nie lubi caly swiat, i mówia o tym sami Zydzi. A kneblowanie ust tym wlasnie Zydom, dokladnie przypomina historie Jana Karskiego w czasie II wojny swiatowej. Wtedy ci „lepsi” Zydzi, z taka sama uwaga sluchali tego co mial im do powiedzenia Karski. Dzis jest holubiony przez tych, którzy maja krew swych chasydzkich wspólbraci na rekach i jeszcze wciaz oddcinaja od tego „biznesu” intratne kupony. To podle, gotuja tym samym bolesna lekcje historii dla swego narodu, Narodu - „o twardych karkach”, narodu, który i tak pokloni sie mocno doswiadczony pewnego dnia przed Jezusem, tak jak to przepowiedzial sam Bóg. Niestety dzis jeszcze ci Zydzi sa na etapie walki z Bogiem.

Zapewne zetknal sie Pan z wywiadem, jakiego udzielil na lamach „Rzeczpospolitej” profesor z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie Moshe Zimmermann. Wywiad ów przedrukowal równiez „Kurier Plus” z 21 kwietnia br. Ów profesor sam zauwaza, ze od czasu gdy Polska zaczela goscinnie witac zydowskie wycieczki przybywajace do Polski do miejsc gdzie mordowano Zydów, ci wlasnie Zydzi skupiaja sie na jednym li tylko aspekcie: na polskiej kolaboracji. Zwraca on uwage na fakt, iz „zjawisko postrzegania Polaków jako sprawców znacznie sie nasililo na przestrzeni ostatnich lat”. „W jednej z relacji mlody Izraelczyk napisal, ze sam prowokowal antysemickie zachowania. Poczucie sily w grupie, poczucie tego, ze sa dumnymi Izraelczykami otoczonymi przez wrogów, wywoluje w tych mlodych ludziach bojowe nastawienie”. Sam Zimmermann mówi ze „gdybym byl Polakiem, widzac te grupy Zydów otoczonych przez uzbrojonych ochroniarzy i wymachujacych narodowymi flagami, sam odebralbym to jako lekka prowokacje”. Ale juz na pytanie „Czy takie zachowania moga wywolywac w Polakach niechec do Zydów?”, odpowiedzial asekurancko i wymijajaco: „To bardzo niebezpieczne pytanie. Gdybym odpowiedzial „tak”, uznalbym, ze antysemityzm jest wywolywany dzialaniami Zydów, ze jest odpowiedzia na ich wlasne zachowania... Odpowiem wiec tak: takie prowokacje moga wywolac u Polaków rezerwe w stosunku do ich zydowskich gosci”. Dziekujemy mu za szczerosc.

Panie konsulu, to powinno byc wyzwanie dla Pana. Prosze zaprosic to samo zacne zydowskie gremium które zaprosil Pan na promocje ksiazki Roberta Cherry i zadac pytanie czy „gosc” zaproszony przez któregokolwiek z nich do domu, ma prawo irytowac gospodarza, insynuowac rzeczy do których gospodarz sie nie poczuwa, oskarzac go, kazac sie co chwila przepraszac, placic odszkodowania, a nawet zadac od gospodarza by sobie poszedl gdziekolwiek, bo jest brzydki, bo wyglada na niezadowolonego gospodarza, takiego który wyraznie przestal goscia lubic, a gosc juz zdazyl sie przyzwyczaic do nowego mieszkania, ba, nawet polubil je tak bardzo, ze gotów jest w nim zostac na zawsze, tyle ze bez gospodarza pod tym samym dachem. Skad my to znamy? Ano z Polski. Nikt Polaków juz o zdanie nie pyta. Czym jesli nie polskim meczenstwem mozna taki stan rzeczy nazwac?

Z wywiadu z Moshe Zimmermannem dowiedziec sie mozna równiez, ze gdy w jednej ze szkól amerykanskich zapytano uczniów, kto to „nazisci” wiekszosc z nich bez wahania odpowiedziala, ze to Polacy.

Czy taka informacja dla prawdziwego Polaka konsula nie powinna byc wyzwaniem by z takim przeklamaniem walczyc? O nie, Pan woli promowac kolejna ksiazke, kolejnego a la Grossa, bo gdyby wymowa ksiazki nie byla inna, czy przybyliby na wzmiankowane przez Pana spotkanie w Konsulacie sami Zydzi?

Przybywaja do Nowego Jorku od czasu do czasu Polacy, którzy duzo wiecej moga powiedziec na temat naszych polskich spraw, naszych wrogów i przyjaciól ale takich osób Pan nie zaprasza. Gdyby byly Panu bliskie nasze polskie sprawy, to zapraszalby Pan z Polski róznych ekspertów. Chetnie posluchalibysmy, co maja do powiedzenia tacy ludzie jak Stanislaw Michalkiewicz, Marek Chodakiewicz, prof. Edward Prus, Slawomir Cenckiewicz z IPN, ojciec Tadeusz Rydzyk, prof. Andrzej Nowak, Krzysztof Wyszkowski, Henryk Pajak. Celowo wymieniamy tych, którzy tu bywali. Ich jednoznaczna polskosc najwyrazniej nie odpowiada Polskiemu Konsulatowi. Nawet srednio zorientowany czlowiek widzi w tym regule, przestrzegana z zelazna konsekwencja.

Z puzelków, które nam Pan podrzuca tylko w tym jednym Kurierowym wywiadzie, jawi sie wyraznie Panski swiatopoglad.

- Uznal Pan ze Karski to najlepszy reprezentant Polski (?)

- Wsród osób najbardziej wartosciowych wymienia Pan Kolakowskiego, który wyrugowal swego czasu z Uniwersytetu Warszawskiego wybitnego profesora, filozofa i etyka Wladyslawa Tatarkiewicza zarzucajac mu przekroczenie dopuszczalnej granicy w atakowaniu pogladów proletariackich.

- Sw. P. Edwarda Moskala jedynego naszego reprezentanta, który sam czul sie Polakiem, drugi Polak byl mu bratem, a Polska umilowana Ojczyzna, Pan potepia mówiac z ulga: „Jego smierc otworzyla nowy rozdzial w historii KPA”. To bardzo i niepolityczne wyrazenie, a juz na pewno nie etyczne. Jesli jednak dla Pana wiekszym guru od etyka Tatarkiewicza jest „etyk” Kolakowski, to czegóz mozemy sie po Panu spodziewac.

- Dzialania Pana Wnekowicza wedlug Pana bardziej sluza Polakom i Polonii anizeli starania Moskala. To tez mówi wiele o Pana systemie wartosci.

- Czy nie przyszlo Panu do glowy - jako reprezentantowi polskiej praworzadnosci, potepic tych obywateli z Polskiej Unii Kredytowej, którzy przepompowuja polskie oszczednosci na konto - w ramach donacji - Fundacji przy Columbia University, (Katedra Literatury Polskiej pod kierownictwem prof. Micgiela), gdzie czestym w niej gosciem bywa Jan Tomasz Gross, autor antypolskiej ksiazki „Sasiedzi”. Czyzby to byla nagroda dla Grossa za opluwanie nas w mediach?

- Czy nie powinien Pan spróbowac namówic jakas gmine zydowska by zaplacila za spotkanie z polskimi (nie polskojezycznymi) historykami, którzy sa innego zdania anizeli Gross i potrafia jego przeklamania bez problemu udowodnic? Ma Pan przeciez dobre stosunki z Zydami, wiec móglby to Pan zaaranzowac. Wymaga sie od nas Polaków tolerancji dla paszkwili. My proponujemy fakty. Móglby Pan dopomóc „starszym braciom w wierze” w zapoznaniu sie z faktami zamiast szerzenia insynuacji. Wszak udowodniono juz w Polsce, ze Grossowe bzdury sa tylko bzdurami. Jako konsul Polski ma Pan moralny obowiazek to naglasniac! New York Times w ramach rekompensaty za dotychczasowe oszczerstwa winien nam przynajmniej kilka czolowych szpalt informujacych chocby o ostatnich przeswietleniach „zawartosci” grobów w Jedwabnem! W koncu pobiera Pan polskie pieniadze, wiec wypadaloby robic cos by one nie parzyly Pana w rece. Sam Pan mówi ‘mam honor pracowac dla Polski’. Prosimy przelozyc te slowa na czyny. Prosimy nie zapominac ze Polska to Polacy z krwi i kosci, z dziada pradziada. Ci nigdy dla Polski nie szczedzili swej krwi. To nie ten 1%, albo, co najwyzej 2% Zydów zamieszkalych w Polsce, którzy gdy Ojczyzna bywala w potrzebie, stawali obok Polaków by bronic niepodleglosci Polski. A fakty udowodnione chocby w promowanej w Nowym Jorku ksiazce Ewy Kurek „Poza granica solidarnosci” dowodza, ze od czasów Lelewela po czasy bolszewi ten procent szlachetnych Zydów byl zawsze tak samo znikomy. Czy to nie daje nam Polakom prawa do obaw o nasza polska przyszlosc, majac za sasiadów takich niewiarygodnych wspólobywateli, którzy na dodatek zlatuja sie ostatnimi czasy do Polski, jak przyslowiowe muchy do miodu. Czy nie powinien Pan wywstydzic tych, którzy nie wstydzili sie i nie wstydza nadal kupczyc krwia swych chasydzkich wspólbraci, do smierci których tak bardzo sie przyczynili? (dowody w powyzszej ksiazce, jak i w ksiazce naszego slynnego „Pianisty” Szpilmana w ksiazce Jean Francois Steiner „Treblinka”z 1966 r. itp.). Przeciez sa to fakty juz tak oczywiste, ze nietaktem byloby udawac ignorancje w tym wzgledzie.

Móglby Pan grzecznie poprosic polskie gazety, by publikowaly Pana dokonania w zakresie zaciesniania kontaktów naszych z innymi niz zydowska nacjami. Wszak, sa w Nowym Jorku ku temu mozliwosci. Chetnie o tych dokonaniach poczytamy, a jeszcze przyjemniej byloby je odczuc.

Móglby Pan drukowac w polskiej prasie slowa protestów, jakie Pan kieruje [jesli to ma miejsce] do mediów które raz po raz na nas szczuja. Gdy Pan Szechter (pseudonim Michnik) zdeklarowal sie napluc w marcu br. na Polske w New York Times, gazeta ta, dala mu i mozliwosc i zapewne jeszcze mu za to zaplacila. Zaraz potem Konsulat i Fundacja Kosciuszkowska w uklonach przyjmowaly tego „obywatela” na swoich salonach. Czyzby nie mial Pan na to wplywu? To straszne!

Jakimze Polakiem-Konsulem jest Pan, jesli odpowiada Panu tak bardzo ten wyrezyserowany przez Zydów sposób przedstawiania naszej nacji - w amerykanskich mediach. Wypadaloby pochwalic sie co Pan w tym zakresie zrobil i robi. Czy zareagowal Pan na ostatnie chocby „polish jokes” na stronie internetowej Lewis & Clark College?

Co Pan uczynil wzgledem pominiecia Polaków przy okraglej rocznicy Jamestown? Ponizej niezbedne minimum wiedzy jaka powinien Pan sie wykazac i odpowiednio wykorzystac!

Pierwsi osadnicy z Polski przybyli do Ameryki w 1608 r. Jest zgodna opinia historyków amerykanskich co do faktu, iz Polacy uratowali Jamestown w Wirginii od ruiny ekonomicznej. Zbudowali pierwszy zaklad przemyslowy w historii Stanów Zjednoczonych. Byla to huta szkla. Wzmocnili kolonie wytwarzajac smole, dziegiec i wyroby stolarskie, przeznaczone na eksport do Anglii. Thomas Kissling pisal: „Przybycie do Wirginii w 1608 r. rzemieslników z katolickiej Polski uratowalo od upadku pierwsze brytyjskie osiedle w Ameryce”. Jakie to ma znaczenie? Wg. profesora historii Luisa B. Wrighta „jesli upadloby Jamestown, Hiszpania i Francja ostatecznie podzielilyby cala Ameryke pomiedzy siebie i nigdy nie powstalyby Stany Zjednoczone”. Prezydent USA Gerald Ford w 1973 roku przypomnial: „Historia jak pierwsi polscy imigranci pomagali w zalozeniu kolonii w Jamestown jest niezwykle barwna. Pomyslowosc i kwalifikacje jakie zaprezentowali ci pierwsi imigranci napawaja wszystkich Amerykanów polskiego pochodzenia duma. Te wlasnie cechy - uczynily Ameryke wielkim krajem. Przybycie pierwszych Polaków do Ameryki jest wazne z wielu powodów - poniewaz oznacza poczatek polskiej emigracji do tego kraju i poniewaz praca tych pierwszych emigrantów miala zasadnicze znaczenie dla przetrwania kolonii Jamestown”.

Pierwszy zorganizowany (i wygrany!) strajk polityczny w USA w 1619 roku zainicjowali Polacy. Nie walczyli oni o korzysci materialne, ale o równouprawnienie obywateli, o zanegowane im prawo glosu w lokalnych wyborach.

Norman Davis uwaza, ze Polacy sa wynalazcami base-balla, przenoszac z kraju na amerykanski grunt palanta. Polak Aleksander Kurczewski (Curtius) zalozyl w polowie XVII wieku w Nowym Amsterdamie (obecnie Nowy York) pierwsza wyzsza szkole. Byl on cenionym lekarzem. Na uczelni obok niego wykladali Jan Rutkowski i Kazimierz Butkiewicz. Dwukrotnie burmistrzem Nowego Amsterdamu w 1653 i w 1661 r. byl kapitan Marcin Krygier. Byl on tez komendantem miejskiego fortu zwanego „Casmir” na czesc ówczesnego króla polskiego Jana Kazimierza. Znana postacia tamtego okresu byl Wojciech Adamkiewicz twórca pierwszych wiekszych budynków w Nowym Amsterdamie. Antoni Sadowski w XVIII wieku dokonal odkrycia doliny Ohio na srodkowym zachodzie. Jego synowie Jakub i Józef  Sadowscy zalozyli osady Cincinnati (Ohio) i Harrodsburgh (Kentucky). Piotr Stadnicki w 1776 r. opracowal pierwsze plany Buffalo w stanie Nowy Jork. Prezydent Jefferson nazwal Stadnickiego „glównym bankierem amerykanskim”. Karol Blaszkowicz wykonal pierwsza mape calego wybrzeza Nowej Anglii (obecnie w British Museum). Kazimierz Teodor Goerck byl autorem pierwszego planu miasta Nowy Jork.

Wyglada na to ze w Chicago, jako szef polsko-amerykanskiego czasopisma, nie za bardzo sie Pan wysilal, jesli burmistrz Chicago nawet nie wie ilu Polaków tam mieszka. Mógl Pan wiele zmienic ale widocznie nie chcial Pan. Powinno byc Panu teraz troche wstyd z tego powodu. ze Polacy nie zostali wymienieni wsród 11 wiodacych narodowosci w Chicago. Polacy domyslaja sie kto de facto kryje sie pod polskobrzmiacym nazwiskiem burmistrza Chicago. Z pewnoscia gdyby nie to nazwisko, bylibysmy „Very Welcome to Chicago”.

Moze Pan Panie Konsulu tak jak i Zydzi nie lubic Polaków-Slowian, ale zanim nam sie nie wypali oczu i nie posle na krzyz widzimy co widzimy i Pana ‘nicnierobienie’ na tym waznym stanowisku odczytujemy tak, jak nalezy to odczytywac. Na szczescie dla nas, nie lubi nas tylko ten jeden naród, a mówiac scislej 98% tego narodu. Co gorsza, naród ten ma odwieczny apetyt na posiadanie wlasnej ojczyzny akurat w sercu Europy, tam gdzie od zarania dziejów lezy Polska. Na szczescie dla nas, tego narodu nie lubi zaden inny naród. I w tym nasza i nadzieja i sila.

Moze warto przypomniec tu slowa znanego uczonego, profesora mikrobiologii, (odkrywcy dziedziczenia grup krwi) Ludwika Hirszelda, który z bólem stwierdzil: „Najwieksza tragedia Zydów jest nie to, ze ich antysemita nienawidzi, ale to, ze lagodni i dobrzy ludzie mówia: Porzadny czlowiek, chociaz Zyd.

I niech Pan Panie konsulu „nie zaluje, ze czas biegnie tak szybko”. Napewno „wypracuje” Pan sobie cos na wzór Pani Magdziak-Miszewskiej. A czasów ostatecznych to moze nawet lepiej nie doczekac, bo ciezkie to beda chwile dla tych, którzy zadawali innym ból.                                      Teresa Zólkiewska

  PRP 172dodatek.doc
1070K Herunterladen

    Weiterleiten  
Sie müssen sich anmelden, bevor Sie Nachrichten veröffentlichen können.
Bevor Sie eine Nachricht posten können, müssen Sie zunächst dieser Gruppe beitreten.
Bitte aktualisieren Sie vor dem Posten in den Abonnementeinstellungen Ihren Spitznamen.
Sie haben nicht die erforderliche Berechtigung zum Posten.
Ende der Nachrichten
« Zurück zu Diskussionen « Neueres Thema     Älteres Thema »

Eine Gruppe erstellen - Google Groups - Google-Startseite - Nutzungsbedingungen - Datenschutzbestimmungen
©2010 Google