Witam dnia 13-12-2007 r,, Niech Bedzie Pochwalony Jezus Chrystus''
Pozdrowienia z trasy LW
Lecha Walesy w Warszawie, Paryzu i Rzymie
w dniach 11-14 grudnia 2007
Stan wojenny. - To najwieksza zbrodnia, zabrala nam czas, rozbila i sklócila Naród, na dlugo zabito w nas nadzieje, wlasciwie ziszczono wtedy ostatecznie Solidarnosc Narodu, zlamano wielu najaktywniejszych, spowodowano naciskami emigracje tysiecy obywateli. Ta rana dlugo bedzie krwawic i wlasciwie nie mozna tej krzywdy odrobic. Wiele z tego, co dzis sie dzieje jest poklosiem zbrodni stanu wojennego. Postkomunisci niszczyli i niszcza nadal nasz kraj , by udowodnic, ze nie warto bylo byc wolnymi, by udowodnic, ze Polak nie potrafi byc wolnym i sam sie rzadzic.
-Okragly stól. - To jeden z elementów lancucha zdarzen, jedno z ogniw. Ze strategicznego punktu widzenia podobne do obalenia muru Berlinskiego. Byly bardziej decydujace punkty o znaczeniu historycznym niz ten, ale wielu akurat do niego sie bedzie odnosic. Tylko etapami, krok po kroku, mozna bylo podejsc komunistów i z nimi zwyciezyc. Kazde z ogniw ma znaczenie dla calego lancucha, wiec gdyby nie "okragly stól" nie byloby wolnosci wypowiedzi, a komunizm mógl jeszcze trwac, co pokazuje Kuba czy Korea Pólnocna.
-Bez okraglego stolu nie bylo by dzisiejszej Wolnej Polski . Wolnosc , demokracja przekazana zostala Narodowi czesciowo a potem w calosci . To ze byla i jest zle zagospodarowywana , to juz inny tamtych . Zadnej zdrady w Magdalence ,i nigdzie ,gdzie ja bylem na Boga nie bylo. Tylko tyle i az tyle mozna bylo osiagnac w tamtym czasie w kondycji jaka mielismy , Jesli ktos mówi ze mozna bylo ,no to dlaczego nie osiagnal , trzeba go oskarzyc o stracona szanse o uchylenie sie kosztem Polski .Ja gdybym mógl , gdybym potrafil wiecej , madrzej i sprawiedliwiej , to na pewno bym zrobil , a gdybym znal kogokolwiek , kto by to potrafil przekazalbym mu swoje mozliwosci L.Walesa
===================================
Od 16 wrzesnia 1988 roku w Magdalence pod Warszawa odbywaly sie tajne spotkania wladz panstwowych PRL z przedstawicielami NSZZ Solidarnosc. Poczatkowo mialy miejsce w Warszawie na ulicy Zawrat.
Celem tych rozmów bylo przygotowanie obrad Okraglego Stolu. Jednak nieporozumienia w obozie wladzy spowodowaly bardzo szybkie przerwanie spotkan. Dopiero poczatek 1989 roku przyniósl w PZPR wzrost sily grupy reformatorów i 27 stycznia 1989 roku mikrobusy przywozily do Magdalenki ekipy gen. Czeslawa Kiszczaka i Lecha Walesy. Juz 6 lutego 1989 w Warszawie rozpoczely sie obrady Okraglego stolu. Niebawem utknely w martwym punkcie i 2 marca 1989 rozpoczela sie druga tura rozmów w Magdalence - tam rozpatrywano najbardziej sporne kwestie [podzial wladzy, nietykalnosc zbrodniarzy] z obrad Okraglego Stolu.
W rozmowach w Magdalence uczestniczyli przedstawiciele Kosciola katolickiego - ks. Alojzy Orszulik, ks. Bronislaw Dabrowski, ks. bp Tadeusz Goclowski.
W czasie obrad Okraglego Stolu odbylo sie 5 spotkan w Magdalence (spotkania mialy tez czasem miejsce w gmachu URM) - w czasie tych spotkan przygotowywano stanowiska wspólne, które znane byly potem jako ustalenia Okraglego Stolu.
W sumie tzw. Grupa 'Magdalenka" spotykala sie 13 razy - byly to spotkania robocze i spotkania wspólprzewodniczacych grup.
Spotkania byly protokolowane - zajmowali sie tym: Krzysztof Dubinski, Kazimierz Kloda, Jacek Ambroziak.
W spotkaniach w Magdalence udzial brali (w róznych zespolach i skladach osobowych): gen. SB Czeslaw Kiszczak, Stanislaw Ciosek, Artur Bodnar, Jan Janowski, Jan Jarlinski, Mieczyslaw Krajewski, Harald Matuszewski, Jerzy Ozdowski, Romuald Sosnowski, Boleslaw Struzek, Jan Szczepanski, Tadeusz Szymanek, Stanislaw Wisniewski, Andrzej Gdula, Bogdan Królewski, Janusz Reykowski, Aleksander Kwasniewski, Ireneusz Sekula, Jerzy Uzieblo, Wladyslaw Baka, Jan Bluszkowski, Leszek Grzybowski.
Lech Walesa, Andrzej Stelmachowski, Wladyslaw Frasyniuk, Lech Kaczynski, Wladyslaw Liwak, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Merkel, Alojzy Pietrzyk, Edward Radziewicz, Bronislaw Geremek, Mieczyslaw Gil, Witold Trzeciakowski, Adam Michnik, Zbigniew Bujak, Jacek Kuron, Andrzej Wielowieyski, Ryszard Bugaj.
Zaden z zydokomunistycznych zbrodniarzy, bandytów, zlodziei i przestepców, którzy uczestniczyli przez ostatnie 50 lat w sowietyzacji, stalinizacji, komunizacji i niszczeniu Polski, a pózniej przy tajnych rozmowach w Magdalence i przy zydomasonskim "Okraglym Stole", nie odpowiadal za swoje zbrodnie, nie zostal ukarany. W opinii publicznej wywoluje to przypuszczenie, ze chroni ich jakas tajna umowa zawarta przed - w Magdalence - lub w czasie trwania "Okraglego Stolu".
Zamordowano wielu ksiezy patriotów, usunieto ich - bestialsko mordujac, by nie przeszkadzali w przepoczwarzaniu sie zbrodniczej zydokomuny w pazerny i wyniszczajacy Polske zydokapitalizm, za wszystkie te zbrodnie ponosza odpowiedzialnosc ówczesne i obecne elity intelektualne i polityczne.
W Magdalence, jak zauwaza Antoni Zambrowski ("Tygodnik Solidarnosc" nr 7/2004) w czasie trwania rozmów Okraglego Stolu zobowiazano sie do "zaniechania scigania komunistycznych morderców". To w Magdalence gen. Kiszczak bratal sie z posluszna mu "grzeczna opozycja", jak ja okreslal mec. Wladyslaw Sila-Nowicki.
Wypijana z nimi wódka ugruntowywal on wzajemne zrozumienie, a nawet przyjazn, zwlaszcza z Walesa i Michnikiem.
Do rozmów w Magdalence nie dopuszczono nikogo z kregów narodowych i chadeckich.
W Magdalence pominieto sprawe dekomunizacji i zrezygnowano z lustracji tajnych agentów, co obowiazuje do dzis. Kwestie te wylaczono z obrad Okraglego Stolu. Nie podpisano w Magdalence zadnych formalnych zobowiazan. Przyjeto natomiast zasade: pacta servanda sunt - i paktów tych dotrzymano. W Magdalence doszlo bowiem do wzajemnego zauroczenia obu ukladajacych sie stron.
Dla Okraglego Stolu ustalono dyrektywe: za zbrodnie komunizmu odpowiedzialny byl system, nie ludzie mu oddani. Inauguracje obrad Okraglego Stolu ustalono poczatkowo na 17 X 1988 r.. Termin ten przesunieto nastepnie na 28 X tegoz roku. Na przeszkodzie stala sprawa relegalizacji "Solidarnosci". Przeciw wypowiedziala sie 22 X 1988 r. Krajowa Narada Aktywu Robotniczego, obradujaca w Ursusie. Przez dluzszy czas podobne stanowisko zajmowal i wahal sie ze zmiana pogladu gen. Jaruzelski, najwyzszy zwierzchnik Okraglego Stolu, mimo ze glówny akuszer tego stolu, gen. Kiszczak, parl do mozliwie rychlego otwarcia obrad. Obaj generalowie mieli we wlasnych szeregach znaczaca opozycje, przeciwna pomyslowi Okraglego Stolu. Musieli oni ja oslabic, jesli nie unicestwic. To m.in. spowodowalo, ze inauguracja Okraglego Stolu nie odbyla sie i 28 X 1988 r. Wplyw pewien na to, ze tak sie stalo, wywarl zapewne fakt, iz 27 X 1988 r. powolano nowy rzad, na czele którego stanal Mieczyslaw Rakowski. Nie jest wykluczone, ze liczono, iz w niedlugim czasie nowy premier zapewni Polakom stól "bardziej suto zastawiony", a wtedy Okragly Stól móglby zaistniec pózniej, o ile w ogóle bylby potrzebny.
W tym czasie gen. Jaruzelski pozbyl sie na X Plenum KC PZPR, w koncu grudnia 1988 r., czesci przeciwników porozumienia z "Solidarnoscia" i sam uznal je za niezbedne dla zachowania swej wladzy. Nowy premier Mieczyslaw Rakowski, uwazany dotad przez wiekszosc aparatu partyjnego za przeciwnika Okraglego Stolu, doszedl do podobnego przekonania jak gen. Jaruzelski, ze "Solidarnosc" trzeba zalegalizowac i podzielic sie wladza polityczna z opozycja, nie z cala - lecz z jej czescia uznana przez rzad, scislej - przez sluzby gen. Kiszczaka, za "konstruktywna".
Alojzy Pietrzyk: - "Wokól Walesy, który przewodniczyl naszej stronie wciaz krecily sie takie osoby, jak Bronek Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adas Michnik. (...)
W Magdalence wyczulem gre, by co bardziej radykalnych dzialaczy "Solidarnosci", mniej ugodowych - zlagodzic. Juz dobór uczestników spotkan o tym swiadczyl. (...)
Na kolejna Magdalenke pojechano w skladzie okrojonym, mnie pominieto. Stawalem sie niewygodny, zwlaszcza ze przy podstoliku górniczym wynieslismy sprawe naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Czesc naszych doradców nie dopuszczala, by przy glównym stole byly poruszane jakiekolwiek windykacje ze strony solidarnosciowej. (...)
Pomalu wychodzily na jaw wczesniejsze uzgodnienia. Wyczuwalo sie, ze przedtem odbywaly sie rozne spotkania. Wynikalo z nich, ze nad PRL-em zaczyna zawisac jakas ochronna tarcza. A niewtajemniczeni mieli zludzenie, ze cos zalezy od naszego przygotowania i sily przekonywania."
Pierwsze spotkanie w Magdalence zakonczylo sie niesamowitym obiadem. Niektórzy ze strony OPZZ, ze strony rzadu i naszej juz w tym czasie bardzo szybko potrafili znalezc wspólny jezyk. Potrafili i napic sie razem. Komitywa miedzy niektórymi byla tak wielka, ze przy odjezdzie gdy wszedlem do minibusu, którym nas transportowano, towarzystwo bylo juz wymieszane. Miedzy naszymi siedzieli OPZZ-owcy i rzadowi.
(...) odbylo sie posiedzenie KKW zwolane przez Walese. Zwiazane bylo wylacznie z wyborami do parlamentu i wyborem prezydenta. KKW liczyla 20 osób, ponadto uczestniczyli w niej zwykle doradcy (Geremek, Mazowiecki, Stelmachowski, Kuron, Michnik) z prawem zabierania glosu, ale bez prawa glosowania. Z reguly posiedzenia prowadzil Janusz Palubicki.
Bylem zwolennikiem wolnych wyborów i przegralem. Prof. Geremek jako przewodniczacy zespolu reform politycznych Okraglego Stolu, przekonal KKW, ze powinnismy przyjac propozycje wyborów okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas 35. A potem nastapila najbardziej haniebna chwila.
Na stanowisko prezydenta zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego.
Jak mozna bylo na posiedzeniu KKW "Solidarnosc" w ogóle brac pod uwage Kiszczaka i Jaruzelskiego na najwyzszy urzad w panstwie? Ocenilem to jako niesamowity upadek, wrecz profanacje "Solidarnosci"
A tu bez zadnych protestów, niemal natychmiast doszlo do glosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padlo stwierdzenie, ze jak prezydentem ma byc taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawic na Jaruzelskiego.
Po tym stwierdzeniu Palubicki poddal wniosek o poparcie Jaruzelskiego pod glosowanie. Tylko ja bylem przeciw, dwoje wstrzymalo sie. Reszta byla za. Z wiekszoscia najwyrazniej wczesniej odbyly sie rozmowy.
Potem odbylo sie jeszcze pare posiedzen w Magdalence. Wciaz rosla komitywa warszawiaków z obu stron barykady. Mieli juz stale, wrecz towarzyskie - przy wódce - kontakty.
Jesli Kiszczak powoluje sie na rozstrzygniecia Okraglego Stolu, zwalniajace go z poniesienia odpowiedzialnosci, to moze chodzic jedynie o ustalenia podjete w waskiej grupie osób.
Bardzo dobrze bylo widac, ze niektórzy uczestnicy rozmów afiszowali sie z generalami, wrecz brudzia wypijali, jak na przyklad Adam Michnik.
http://www.polonica.net/imag/magd03.jpg
http://www.polonica.net/imag/os10.jpg